Klub Podróży HORYZONTY.pl

Kreta

Fotowyprawa: Labirynty Krety

8 dni (29 września - 6 października 2014)

O wyprawie

- Chania – najładniejsze miasto Krety
- Plaża Elafonisi – jedna z najpiękniejszych plaż na wyspie
- Wąwóz Samaria – najdłuższy wąwóz Europy
- Loutro – malownicza wioska „jak z bajki”
- Pyszna kreteńska kuchnia (i sztuka jej fotografowania)
- Plener i warsztaty fotograficzne z instruktorami

Najpiękniejsze plaże zachodniej Krety, słynny wenecki port w Chanii, malownicze miasteczka pamiętające czasy rzymskie, minojskie ruiny, najdłuższy wąwóz Europy – wszystko to będziemy fotografować przy najlepszym świetle, bez pośpiechu, relaksując się w śródziemnomorskim klimacie i... śródziemnomorską kuchnią.

Kreta nieznana

Największa grecka wyspa tylko pozornie jest obfotografowana przez tłumy turystów. My będziemy w miejscach, gdzie wycieczki nie docierają. Będziemy też mieli znacznie więcej czasu na smakowanie śródziemnomorskich pejzaży, fotograficzną eksplorację liczącej ponad 5000 lat kultury, a na przejście słynnego wąwozu Samaria poświęcimy znacznie więcej czasu niż mają grupy turystyczne. Zejdziemy do monumentalnego wąwozu Koutsomatados, przenocujemy w byłej wiosce rybackiej nad Morzem Libijskim, zajrzymy do górskich wiosek i antycznych ruin.

Fotografia jest przyjemnością

Stacjonarna baza w hotelu stworzy nam możliwości zarówno wypoczynku, jak i fotograficznej edukacji, dyskusji i wykładów, które będą poprzedzać i podsumowywać codzienne sesje fotograficzne. Będzie czas zarówno na sesje portretowe, zajęcia z kompozycji pejzażowych, ćwiczenia z długich ekspozycji, a jeśli tylko pogoda nie wytnie nam numeru – na astrofotografię. Kolacje w lokalnych tawernach z widokiem na morze dostarczą rozkoszy i dla podniebienia, i dla oczu, stając się... tematem kolejnych sesji fotograficznych.

Dla każdego!

To nie są wczasy, ale jeśli ktoś zastanawia się nad zabraniem na którąś z edycji fotowypraw swojego dziecka, to Zachodnia Kreta będzie najlepszym wyborem. Atrakcyjny program i niespieszne tempo zwiedzania sprawią, że także osoby towarzyszące nie będą się nudzić, nawet jeśli nie będą zainteresowane fotografowaniem. Program nie jest fizycznie wyczerpujący, a jedyną atrakcję, wymagającą sprawnych kolan (zejście wąwozem Samaria) można ominąć, jadąc do Loutro najpierw autobusem, a później promem.

Program

P3050552.jpg Dzień 1 (2014.09.29 Pn) Przelot do Chanii na Krecie i transfer do hotelu. Podczas pobytu na północnym wybrzeżu naszą bazą wypadową i wypoczynkową będzie hotel Molosbay**** . Wieczorem sesja: „Wszystko, co chciałeś wiedzieć o fotografowaniu, tylko nie miałeś kogo zapytać”.
 
P3040906.jpg Dzień 2 (2014.09.30 Wt) Chania. Chania, Aptera i znowu Chania. Chania o świcie – wschód słońca w najładniejszym porcie Krety. Jedyna okazja, żeby fotografować to miejsce prawie bez ludzi. Na sesję wyruszymy przed świtem, zabierając z hotelu pakiety śniadaniowe. Następnie przejeżdżamy do Aptery – wykopalisk minojskiego miasta, którego początki sięgają 14 wieku p.n.e. Oprócz ruin rzymskiego teatru, cystern i świątyń można też podziwiać widok na zatokę Souda oraz morską bazę NATO. Po południu wracamy do Chanii na spacer wśród zabytkowej architektury centrum najładniejszego miasta na Krecie, fotografujemy zachód słońca i nocną panoramę miasta i portu o „niebieskiej godzinie”.
Aptera
 
P4040344.jpg Dzień 3 (2014.10.01 Śr) Kournas - Argiropoulis - Giorgiopoulis. Kournas - jezioro wśród gór o różnokolorowej wodzie, gdzie można sobie wynająć rower wodny lub kajak i popływać, szukając mieszkających tam żółwi wodnych. Później Argiropoulis – urokliwa wioska w górach, gdzie osiedlali się wszyscy, od Dorów, przez Rzymian, Bizantyjczyków, Wenecjan, bo jako jedna z nielicznych miejscowości ma obfitość słodkiej wody. Oprócz wodospadów (raczej małych i nie do końca naturalnych) są tam resztki budowli rzymskich i weneckich, malownicza rzymska nekropolia pod gigantycznym platanem, a i sama wioska położona na wzgórzach jest malownicza. To jedno z najbardziej zielonych miejsc na Krecie. Po południu przejazd do Giorgiopoulis i fotografowanie kapliczki na grobli sięgającej w morze.
 
P4040380.jpg Dzień 4 (2014.10.02 Cz) Koutsomatados - Hagia Sophia - Elafonisi – Kissamos. Na plażę Elafonisi wożą wszystkie biura, bo plaża jest rzeczywiście bardzo fajna – kolorowy piasek, łagodne zejście do wody, duże obszary bardzo płytkie. Ale my najpierw się zatrzymamy mniej więcej w połowie drogi, w najgłębszym miejscu bardzo efektownego wąwozu Koutsomatados, tam schodzimy i fotografujemy wąwóz wraz z płynącym przez niego strumieniem. Później fotografujemy jaskinię Hagia Sophia (bardzo efektowna jaskinia ze stalagmitami i stalaktytami), a jeszcze później jedziemy na plażę Elafonisi, gdzie zostajemy do późnego popołudnia. Okazja do zdjęć tuż znad poziomu wody - można się nie bać wchodzić z aparatem do wody, bo jest bardzo spokojna i widać dno. Wszystkie autobusy wycieczkowe zwijają się z Elafonisi o 16, ale my możemy zostać dłużej (bo i przyjedziemy później niż typowy autokar wycieczkowy).
W jaskini Hagia Sophia
 
P4040407.jpg Dzień 5 (2014.10.03 Pt) Wąwóz Samaria – Loutro. Przebój programu: wąwóz Samaria na sposób fotograficzny! Najdłuższy wąwóz Europy przejdziemy bez pośpiechu, bo będziemy mieli znacznie więcej czasu niż regularne wycieczki. Typowi turyści mają na pokonanie wąwozu 8 godzin, my będziemy mieli do dyspozycji 3 godziny więcej, co wystarczy na spokojny trekking oraz fotografowanie po drodze. Przechodzimy 16-kilometrowy wąwóz fotografując. Potem pakujemy się na prom (na końcu wąwozu Samaria jest wioska Agia Roumeli, do której nie ma dojazdu drogą, transport tylko promem) i płyniemy, ale nie tam, gdzie wszyscy, lecz wysiadamy jedną wioskę wcześniej – w Loutro.
Osoby, które nie czują się na siłach wędrować przez wąwóz Samaria, mogą z ominięciem wąwozu Samaria popłynąć do Loutro, gdzie spotykają się z grupą która przeszła wąwozem.
Końcówka Wąwozu Samaria
 
P3050430.jpg Dni 6 i 7 (2014.10.04-05 So-N) Loutro. Loutro. Loutro to wioska jak z bajki: paręnaście białych domków w malowniczej zatoce otoczonej wysokim skalnym urwiskiem. W Loutro spędzamy dwie noce, więc trzeba zabrać ze sobą zmianę bielizny i toaletowe niezbędniki. Następnego dnia po przybyciu kąpiemy się w zatoczce, odpoczywamy albo – ci bez zakwasów na łydkach – idziemy fotografować ruiny antycznego Finix. Można też wziąć „wodną taksówkę” na jedną z pobliskich plaż, wynająć kajak albo pójść tam pieszo – jest ścieżka. Bardziej zmęczeni po Samarii mogą zrobić sobie pierwszy dzień luzu, plażowania i wypoczynku, a dopiero wieczorem „Loutro by night” i następnego dnia dopiero Finix. O świcie siódmego dnia sesja o wschodzie słońca, a późnym wieczorem robimy nocną sesję fotografowania gwiazd (jeśli nie będzie chmur). Na koniec drugiego dnia pobytu w Loutro wsiadamy na popołudniowy prom, dopływamy do Hora Sfakion, przejazd do hotelu.
Śniadanie na tarasie Blue House w Loutro
 
P3050571.jpg Dzień 8 (2014.10.06 Pn) Transfer na lotnisko i powrót do Polski
Selfie w samolocie Ryanair
 

Warunki

Wyprawa organizowana jest wspólnie z DIGITAL FOTO VIDEO.

Liczba uczestników: 15 osób + 2 przewodników

Przewodnicy i wsparcie fotograficzne:

Ewa Prus i Piotr Dębek Ewa Prus i Piotr Dębek Ewa po studiach romanistycznych i germanistycznych przerzuciła się z języków na fotografię - bo jeden obraz wart jest tysiąca słów. Piotr fotografią nasiąkał już jako kilkulatek, asystując ojcu w ciemni fotograficznej - zapach odczynników dobrze pamięta do dzisiaj i tym bardziej docenia fotografię cyfrową. Od ponad dekady, bo od 2002 roku najpierw w miesięczniku "CHIP", później "CHIP Foto Video Digital" (który zmienił się w "Digital Foto Video" i później "FOTO PLUS"), popularyzują fotografię setkami artykułów poradnikowych i warsztatowych. Są autorami kilku książek o fotografii oraz rosnącej liczby e-booków. Wspólnie od 2010 prowadzą warsztaty fotograficzne, a od 2011 - fotowyprawy. Ich ulubione plenery to wzgórza Toskanii, wodospady Islandii i wybrzeża greckich wysp, a zaułki miast lubią w każdej części świata. O fotografii nie tylko podróżniczej piszą na blogu www.ewaipiotr.pl

Po wyprawie:

Wspólne zdjęcie na wąskim nabrzeżu Blue House w Loutro

K14P_5489_to-kreta_a.jpg

Na zdjęciu stoją od lewej: Marek, Agnieszka, Ania, Ewa, Marzena, Adam, boss Blue House, Ewa, Ilona, Katarzyna, Aleksandra, Jerzy, Barbara, Aneta
Pierwszy rząd od lewej: Piotr, Magdalena, Mirela, Dariusz